» Blog » Czy nadciąga potop d20?
14-07-2006 15:15

Czy nadciąga potop d20?

W działach: RPG | Odsłony: 1

Czy nadciąga potop d20?
Ostatnio dobiegła mych uszu niezwykle miła wiadomość. W Polsce wydany będzie Spellslinger. System przenoszący nas w świat łączący w sobie dość niestandardowo fantasy i western. Osobiście bardzo lubię takie mieszanki. Sam napisałem niekonwencjonalny autorski system o podobnym składzie. Jednak co rzuca się w oczy patrząc na zapowiedź Spellslingera - d20. Tak. System oparty będzie na mechanice d20 z jakimiśtam (jak to zwykle w settingach na tej mechanice) modyfikacjami. Co z tego będzie - trudno mi wyrokować. Nie miałem na szerszą skalę styczności z d20.

Podkusiło mnie. Przeszukałem nieco sieć na temat tej uniwersalnej mechaniki. Spojrzałem na REBELa. W ofercie zagranicznych podręczników jest całkiem sporo settingów do dedekowej mechaniki. Wydawcą DnD w Polsce jest ISA, Spellslingera natomiast chce wydać Gozoku. Na moje skromne oko zwiastuje to dość spory bum na światy d20.

Dotychczas na polski tłumaczono niewiele. W zasadzie tylko podręczniki do Forgottenów. A tutaj włącza się drugie wydawnictwo, które na forum informuje, że istnieje możliwość wydania również innych gier ze stajni d20. Wielkimi krokami (chociaż od już dość dawna) zbliża się Modern, a wraz z nim Wolsung. Popularność zdobywa Midnight.

Czyżby do Polski docierał masowy amerykański przemysł settingów d20?

Prawdę powiedziawszy - mam nadzieję, że tak.

DeDekowcy to specyficzni fandomowicze. Odcinają się od reszty eRPeGowców. Mają własne fora, własne serwisy. Rzadko kiedy wyściubiają nosa na szersze wody kultury roleplay. Tymczasem ukazanie się jednego, dwóch, trzech settingów może sytuację diametralnie odmienić. Ksenofobiczni maniacy Forgottenów (nie mowa o wszystkich wielbicielach Lochów i Smoków), kiedy ujrzą okładkę z ich ulubionym logo "d20" z dużym prawdopodobieństwem zainteresują się tą grą. Ile można biegać po Zapomnianych Krainach jakimś przypakowanym barbarzyńcą i czesać gobliny? A przecież mechanika ta sama w zasadzie, settingi robione pod jakiś tam ogólny schemat gier amerykańskich.

Tych DeDekowców nie ma wcale tak mało. Po prostu nie przenikają na fora pozostałych systemów, nie mieszają się w życie większych organizmów jak portale sieciowe. Dlatego nie doceniamy ich potencjału w kształtowaniu rynku. Kiedy chociaż ćwierć tych tabunów postanowi złamać żelazną zasadę „nie tykać nie-DnD” i sięgnie choćby po będącego początkiem tego wywodu „Spellslingera”, to nakład zostanie wyczerpany, a wydawnictwa będą tylko zakasać rękawy i tłumaczyć kolejne settingi (wietrząc szansę na dobrą sprzedaż).

Czy nie trzeba nam dobrze opracowanych i wydanych podręczników?

Czy nie potrzeba nam szerokiego spektrum możliwości?
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


TOR
    Generalizacje są gorsze od faszyzmu
Ocena:
0
Sam jesteś specyficzny fandomowicz. :P Mogłeś chociaż tam wrzucić jakiś kwantyfikator w stylu "część", "niektorzy" albo coś. A tak to...

*foch*
14-07-2006 15:51
18

Użytkownik niezarejestrowany
    Gdzie się nie zgadzam:
Ocena:
0
1) DeDekowcy grają nie tylko w d20 - wiele osób grających dziś w FR, GH lub settingi autorskie to "starsi" gracze, którym znudził się Warhammer, Earthdawn czy Wiedźmin. Niektórzy znają system jeszcze z czasów AD&D i po prostu przeszli na nową edycję, nie porzucając starych gier. Co więcej, pośród nowych graczy spore grono stanowią ci, którzy lubią d20 oraz Neuroshimę.

2) DeDekowcy nie zamykają się w gettach. Spójrz ile osób z dnd.pl, czy didowego działu Poltera udziela się w innych miejscach, zajmuje się grami czasem o zupełnie innym klimacie. Jedyne, czego nie robią, to:
- narzekanie
- jeżdżenie na konwenty

3) DeDekowcy mieszają się w życie większych organizmów. Dział D&D to bodajże najczęściej odwiedzany ze wszystkich na Polterze.

4) Gra w FR nie ogranicza się do czesania goblinów. :P
14-07-2006 16:00
beacon
    Niecelna interpretacja moich intencji
Ocena:
0
Wytłuściłem pewien fragment mojej wypowiedzi, żeby jasno zasugerować Wam: nie umniejszam DDkowcom. Robią to, co lubią. Mnie to nie odpowiada - trudno. Ale na prawdę ich nie atakuję. Atakuję pewien wycinek fanód DnD.
14-07-2006 17:35
Chavez
   
Ocena:
0
Oby ten bum na d20 faktycznie mial u nas miejsce. I oby gracze D&D zainteresowali sie takze innymi systemami ze znaczkiem d20.
14-07-2006 18:55
Qball
   
Ocena:
0
Jak już powiedział TOR - generalizujesz. Przygodę z dedekami zacząłem stosunkowo niedawno, przedtem były przede wszystkim Młotek i W:tM. A że nie udzielam się zbytnio - nie jest to wina ksenofobii, ale braku czasu na włączanie się w dyskusje na temat innych systemów w które obecnie nie gram.
Gdybym obecnie grał głównie w Wampira, to pewnie bym się tylko na forach WoDowych pojawiał. A tak jedynie d&d, bo w nie gram obecnie.
14-07-2006 22:56

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.